wtorek, 25 października 2016
Photos of the wedding
czwartek, 20 października 2016
Part IV - New Roof my house
Pogoda niestety jest kapryśna, ale my na przekór niej wystartowaliśmy z wymianą dachu. Chłopaki idą jak burza. W przyszłym rok w maju planujemy z mężem opuścić nasze małe mieszkanko i wprowadzić się do okazalszego domu. Będziemy mieć w końcu własny ogród. Dużą część naszej nowej nieruchomości przewidzieliśmy na inwestycję. Nie będę na razie zdradzać jaką. Niech pozostanie to tajemnicą do samego końca. :)
niedziela, 16 października 2016
I po weselu....
Wesele już za nami:) Wszystko wypadło doskonale, tak jak sobie zaplanowaliśmy:) Goście dopisali, jedzenie wyśmienite, cukiernia nas rozpieściła słodkościami a DJ rozkręcił parkiet. Jedynym mankamentem o ile można to tak nazwać to kradzież mojego pierwszego tańca! Skradła mi go moja chrześnica :) Półtoraroczna dziewczynka dla której było to pierwsze wesele w życiu została królową parkietu. Nawet gdy Dj dawał nam chwilę oddechu ona uparcie nie opuszczała sceny:)
sobota, 8 października 2016
Dzień ślubu
Kochani dawno mnie tu nie było, ale obowiązki zawodowe i edukacyjne mnie pochłonęły. Korzystając z wolnej chwili i czekając na godzinę mojego ślubu wrzucam krótkiego psota.
niedziela, 25 września 2016
I Love Poland - Barania Góra
Kolejny aktywny weekend za nami. Dziś zrobiliśmy z narzeczonym około 25 kilometrów pieszo. Niedziele spędziliśmy w Beskidach Śląskich. Naszym celem była Barania Góra. Ostatnio zdobyliśmy jej niedaleką sąsiadkę czyli Babią Górę.
Niemal cała wyprawa przebiegała spokojnie. Jednak przy zejściu ze szczytu miałam wrażenie, że ktoś nas śledzi.... Zapraszam na fotorelację z wyprawy.
czwartek, 22 września 2016
Ślub w 3 miesiące - winietki na stół
Główne przygotowania do ślubu są już z nami. Zostały nam jeszcze drobiazgi. Jednym z nich są winietki na stół. Postanowiłam zrobić je sama. Są proste w wykonaniu, a praca nam nimi sprawiła mi ogromną przyjemność.
wtorek, 20 września 2016
GARDEN part V - Hilli? What is this?
O istnieniu HILLI nie miałam pojęcia dopóty go nie potrzebowałam. Ja amatorka ogrodnictwa uzbrojona w przeciętną wiedzę z internetu będę odpowiedzialna za wszystkie rośliny w ogrodzie. Staram się je wybierać bardzo dokładnie. Kiedy w końcu zdecydowałam, że to właśnie cis hilli zagości w moim ogrodzie musiałam siłą rzeczy zaprzyjaźnić z tą dotąd obcą mi rośliną. Hilli posadziliśmy w zacienionym miejscu ogrodu? Ale moment dlaczego tą szlachetną roślinę chcę pozbawić słońca?
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


