czwartek, 20 października 2016

Part IV - New Roof my house


Pogoda niestety jest kapryśna, ale my na przekór niej wystartowaliśmy z wymianą dachu. Chłopaki idą jak burza. W przyszłym rok w maju planujemy z mężem opuścić nasze małe mieszkanko i wprowadzić się do okazalszego domu. Będziemy mieć w końcu własny ogród. Dużą część naszej nowej nieruchomości przewidzieliśmy na inwestycję. Nie będę na razie zdradzać jaką. Niech pozostanie to tajemnicą do samego końca. :)


Dziś prezentuję wam pierwszą część relacji z wymiany dachu. Szkielet jest spory. To co widzicie na zdjęciu jest tylko fragmentem. Dach jest bardzo ważnym elementem budynku. Tak naprawdę jego wymiana wstrzymała jakąkolwiek pracę w naszym nowym gniazdku. To właśnie tu na poddaszu będziemy mieszkać. Belki w kolorze zieleni są specjalnie impregnowane, aby chronić drewno przed grzybami i pleśnią. 


Na zdjęciu poniżej jest nasz klatka schodowa. Póki co mało ją przypomina:) Jak widać warunki spartańskie:) Tu dach jest jeszcze stary. Aby dostać się do naszego mieszkanka na razie trzeba wchodzić po drabinie. 

Dachówka będzie w kolorze miedzianym. Okoliczne budynki mają dachy w takim kolorze. Będzie się więc pięknie komponował z otoczeniem.

Kolory rynien i okuć dachu w zasadzie też już są wybrane. Okucia będą w kolorze zbliżonym do dachówki, natomiast rynny najprawdopodobniej w odcieniach brązu. Jak widać wybór kolorystyki jest ogromny!

Oprócz prac na górze budynku duże się dzieje na dole o czym szerzej następnym razem.
Na zdjęciu poniżej wrzuciłam elementy do rekuperacji budynku. Całość będzie tworzyła wentylację dyskretnie zakamuflowaną w ścianach:)

Parapety dobraliśmy do koloru okien. Czyli w odcieniu złotego dębu. Będą one z plastiku, ale okleina ładnie imituje drewno. Na zdjęciu mała próbka parapetu.

 Obecnie zastanawiam się nad kolorem elewacji. A jest w czym wybierać. Skłaniam się raczej do jasnych i matowych kolorów. 







Co prawda do aranżacji wnętrza jeszcze daleko, ale już szukam koncepcji. Dostałam np. próbki wykładzin od przedstawiciela. Będą to na pewno wykładziny płytkowe dlatego, że mają możliwość wymiany startych elementów w kawałkach bez uszkadzania całości wykładziny. Myślę, że wybiorę coś w odcieniach beżu. 



To tyle na dziś. W zakładce HOUSE można śledzić nasze etapy prac budowlanych.
Pozdrawiam cieplutko:)

2 komentarze:

  1. Czeka Was na prawdę dużo pracy, życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Przyjemnie jest patrzeć jak z ruiny powstaje coś pięknego:)

      Usuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza na moim blogu. Z pewnością odwzajemnię się wizytą na Twojej blogosferze :)