wtorek, 20 września 2016

GARDEN part V - Hilli? What is this?


O istnieniu HILLI nie miałam pojęcia dopóty go nie potrzebowałam. Ja amatorka ogrodnictwa uzbrojona w przeciętną wiedzę z internetu będę odpowiedzialna za wszystkie rośliny w ogrodzie. Staram się je wybierać bardzo dokładnie. Kiedy w końcu zdecydowałam, że to właśnie cis hilli zagości w moim ogrodzie musiałam siłą rzeczy zaprzyjaźnić z tą dotąd obcą mi rośliną. Hilli posadziliśmy w zacienionym miejscu ogrodu? Ale moment dlaczego tą szlachetną roślinę chcę pozbawić słońca?


Niewiernym :) czytelnikom mojego bloga przypominam o wielkiej transformacji ogrodu mojego i narzeczonego. Trwa ona już od kilku miesięcy. Wycięliśmy schorowane drzewa, wywieźliśmy gruz ,odnowiliśmy ogrodzenie....ale wszystkiego zrobić nie możemy dopóki nie skończymy parkingu czyli wiosną przyszłego roku. Z szaleństwem aranżacji musimy niestety poczekać. Ale czas jest cenny, żywopłot więc został posadzony. Tuje zasadziliśmy w zeszłym tygodniu, aby spokojnie zadomowiły się u nas i rosły. Za około dwa lata będą tworzyć piękny zielony mur.  
W zakładce GARDEN można obserwować zmiany na bieżąco.

  Do obsadzenia ogrodzenia została nam lewa część ogrodu. Jednak z tej strony słońca dociera niewiele. A żywotniki (tuje) potrzebują go. Nieliczne tylko rośliny można posadzić w tych niewdzięcznych miejscówkach. Zdecydowaliśmy się na cisy. Wybór ogromny! Stanęło pomiędzy HICKSII a HILLI. Obie doskonale nadają się na żywopłoty. Nasiona cisów są trujące, a że Hicksii rodzi ich więcej wybór stał się dla nas jednoznaczny. Minusem naszego wybranego cisa jest wolny przyrost. 



 Cisy od dziś już sobie rosną:). Efekty zamieszczam na zdjęciach poniżej. Szału nie ma! Ale spokojnie na wiosnę się je podetnie i rozrosną się na boki. Za kilka lat będziemy mieli wspaniały żywopłot. 


Niestety w tym roku w ogrodzie grubsze prace się skończyły. Na wiosnę gdy zrobimy już parking będę kontynuować posty z serii "ogrodniczej". Będziemy wybierać drzewka, kwiaty, stawiać ławeczki, dopieszczać każdy kąt ogrodu. Będzie kolorowo:)



Niebawem zaczynamy poważne prace wewnątrz nowego domu. Relacje z remontu starego budynku będę zamieszczać systematycznie. Póki co do naszego mieszkania na poddaszu można dostać się tylko po drabinie:)


CDN.....



2 komentarze:

Dziękuję za pozostawienie komentarza na moim blogu. Z pewnością odwzajemnię się wizytą na Twojej blogosferze :)