sobota, 17 września 2016

Ślub w 3 miesiące - Wybór obrączek


"Przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności..." Już wkrótce bo 8 października tego roku stanę przed ołtarzem i wypowiem te słowa. Obrączki to nie tylko kunsztownie wykonany drobiazg, ale jeden z najważniejszych symboli sakramentu małżeństwa.... 


 Mój ślub dla wszystkich, którzy jeszcze nie znają mojego bloga przypominam organizuję raptem w 3 miesiące:) Ale lat znamy się 13 więc z pewnością to nie pochopna decyzja:) Szaleństwo spraw organizacyjnych mam prawie za sobą. Dziś odebraliśmy obrączki od jubilera. Wzór wybraliśmy prosty bez żadnych brylantów i innych widowiskowych dodatków. Przy wyborze musieliśmy dojść do pewnego kompromisu. Ja chciałam coś bardziej błyszczącego, a mój narzeczony upierał się by nie było w ogóle żadnych zdobień! Dwa żłobienia w obrączkach i lekki połysk to efekt naszego porozumienia:) W środku oczywiście grawer z imionami i datą ślubu. 


Na obrączki czekaliśmy równiutki miesiąc. Jeśli więc któraś z was wpadnie tak jak ja na genialny pomysł ekspresowego ślubu to niech pamięta, aby obrączki zamówić jak najwcześniej. 





Według tradycji chrześcijańskiej obrączka ma bogatą symbolikę. Kształtem przypomina okrąg, który oznacza jedność i doskonałość. Dlatego to symbol nadziei w osiągnięciu przez małżonków jedności, która uczyni nas doskonałymi.... a jedność doskonała to miłość. Od momentu jej nałożenia będzie nam przypominać o dniu ślubu. To symbol naszego oddania wobec siebie....







  
Dziś jubilerzy oferują nam szeroki wachlarz różnych wzorów.. Wiele z nich zachwyca i przyprawia o zawrót głowy... którą wybrać? To wszystko zależy od naszego gustu. Czy chcemy coś subtelnego, bogatego albo zupełnie nieprzeciętnego. Jeśli nie potrafimy dojść do porozumienia z narzeczonym to możemy sobie zażyczyć dwie rożne obrączki... Jednak dla mnie jest to ważne, aby obie były takie same. Małżeństwo przecież musi opierać się na kompromisie:)



Oto kilka ciekawych wzorów, które znalazłam w internecie.







4 komentarze:

  1. Podobają mi się te które po połączeniu tworzą pełnię,dopełniają się tworząc całość. Pięknie że potraficie znaleźć kompromis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, małżeństwo to jeden wielki kompromis tak więc trzeba się przygotowywać na ustępstwa;)

      Usuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza na moim blogu. Z pewnością odwzajemnię się wizytą na Twojej blogosferze :)