wtorek, 6 września 2016

Shoes Women




Kiedyś byłam ogromną miłośniczką butów. Moją szafę wypełnia dziś ponad setka par. Za rok wyprowadzam się do nowego mieszkania, ale już teraz zabieram się za porządki. Chciałabym aby w nowej garderobie gościły buty nie tylko pokazowe, ale i praktyczne:)

Moja miłość do butów wygasła jakiś czas temu. To nie znaczy, że ich wcale nie kupuję. Ale dziś moje zakupy są bardziej rozsądne. Staram się nie kupować szpilek których wiem, że nigdy nie założę. Albo takich, które są krótkodystansowe. Dawniej nie wyobrażałam sobie wyjścia z domu bez obcasów. Szpilki na zakupy, szpilki do szkoły, szpilki na wycieczki, spacery, imprezy.... wstyd się przyznać, ale kiedyś nawet wybrałam się w szpileczkach do małego domku narzeczonego w góry...co spotkało się ze śmiechem miejscowych:) dziś wcale się nie dziwię:) 
Z wiekiem człowiek nabywa doświadczenia, dystansu do siebie, szuka nowych pasji co wiąże się ze zmianą pewnych przyzwyczajeń i gustów. Tak i było w moim wypadku. Sport stał się częścią mojego życia, niebawem będzie to i ogród czy wielki dom... Duże zmiany pociągnęły za sobą i te małe jak metamorfoza garderoby z butami. Na stałe zaczęły gościć w niej adidasy, kalosze, balerinki, tenisówki.... Dziś czuję się bez szpilek równie atrakcyjna jak i z nimi. Czego kiedyś nie mogłam sobie wyobrazić! Wybór butów tych bez obcasa jest dziś ogromny. Mamy ogromną gamę kolorów, dodatków jak kokardki, kwiatuszki, które dodają naszym stopom lekkości i seksapilu mimo, że nie unosimy się ponad ziemią. Urocza koronkowa sukienka może sprawić że nawet workery wyglądają atrakcyjnie! Ta mała zmiana spowodowała, że częściej spaceruję, a wybierając się do miasta  rezygnuję z samochodu wkładam tenisówki lub meliski i wyruszam pieszo. 
Nie znaczy to, że całkowicie zrezygnuję z wysokich obcasów. Na marginesie narzeczony je uwielbia;) Ale nie będą już taką codziennością jak kiedyś co z pewnością docenią moje stopy, a przyszłego męża będę mogła jeszcze zaskoczyć;) 

Porządkując dziś moje buty  natrafiłam na kilka moich ulubionych okazów z tamtych lat...






































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawienie komentarza na moim blogu. Z pewnością odwzajemnię się wizytą na Twojej blogosferze :)