niedziela, 28 sierpnia 2016

My passion - BICYCLE





Dla niektórych to był jeden z ostatnich weekendów wakacji. Dla mnie na szczęście nie :) Ale sezon rowerowy też ma się ku końcowi. Wykorzystuję więc ostatnie letnie promienie słońca  aktywnie spędzając czas. Z perspektywy rowerzysty świat wygląda zupełnie inaczej. Widzę szczegóły, których nie dostrzegam zza samochodowej szyby.  W dzisiejszą słoneczną niedzielę udało mi się zrobić 57 km na moim jednośladzie. Niedługo mój ślub więc i kondycji nigdy za wiele:)


Dzisiejsza wycieczka to nic specjalnego. Trasa kończyła się w Tychach na jeziorze Paprocańskim gdzie z narzeczonym leniwe delektowaliśmy się widokiem słońca i żaglówek. Większość trasy biegła przez lasy i zagajniki.

W przyszłam roku planujemy rowerową wycieczkę zagraniczną. Chcielibyśmy pojechać  na Słowację. Wszystko zależy od tego czy nasza kondycja nam na to pozwoli :) W tym roku jeździliśmy wyjątkowo dużo. W pamięci pozostanie mi jednak zeszłoroczna trasa z Chorwacji. Z narzeczonym zapakowaliśmy rowery do samochodu i podekscytowani chcieliśmy podbić górskie szlaki. Nasz zjazd zakończył się jednak po niecałych 8 km. Wpakowaliśmy się w jakąś "kaktusową dolinę"... a dokładniej mówiąc ktoś chyba przycinał akacje niedaleko. Asfalt pokryty był drobnymi kolcami. Wszystkie 4 opony szlak trafił! Dziurawe jak sito. Jeszcze w Polsce nasz serwisant wyciągał je z opon:)  

Mój narzeczony ma ze mną sporo problemów na naszych trasach. Lubię je zmieniać w trakcie co wprowadza chaos:) Tak już mam, że jeśli jakaś ścieżka wyjątkowo mi się podoba podejmuje ryzyko i wjeżdżam w nią. Niejednokrotnie potem lądujemy w jakiejś dziczy i z rowerami przeciskamy się przez jakieś krzaczyska, albo tak jak na zdjęciu poniżej przeprawiamy się przez stary, chwiejący się mostek :) 

Poniżej wrzucam kilka fotek z tegorocznych wypraw rowerowych. 














1 komentarz:

  1. WOW, you make cycling GLAMOROUS !!! Dicky Doo UK x x x

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawienie komentarza na moim blogu. Z pewnością odwzajemnię się wizytą na Twojej blogosferze :)