wtorek, 30 sierpnia 2016

GARDEN - I'm looking for inspiration...

Zbliża się wrzesień. To doskonała pora na sadzenie żywotników. W kalosze, rękawice i grabki już się zaopatrzyłam :) Według planu do dwóch tygodni posadzić mamy tuje i cisy. A roślin jeszcze nie mam! 


To będą moje pierwsze kroki w sadzeniu roślin. Na szczęście będę miała obok siebie dwóch fachowców od ogrodów, którzy będą mi służyć doświadczeniem i pomocą. Jestem totalnym amatorem jeśli chodzi o ogrodnictwo. Czas to zmienić. Posiadanie własnego ogrodu to najlepszy moment by nauczyć się tej sztuki. 

Zdecydowaliśmy się wokół prawie całego ogrodzenia zasadzić tuje, a dokładniej wybraliśmy "AUREOSPICATĘ". Wiem, że panuje moda na SZMARAGDY i mnie one osobiście bardzo się podobają, ale damy szansę jej mniej docenionej koleżance. Przekonały nas do tego walory praktyczne jak szybki wzrost, mięsistość i wysoka wytrzymałość na suszę. AUREOSPICATA jest ciemniejsza od SZMARAGDU. Na młodych przyrostach ma żółte przebarwienia. Jeśli chodzi o sadzenie to spokojnie mogą rosnąć około 1 metra obok siebie co też daje jej przewagę nad smuklejszymi SZMARAGDAMI.



Z lewej AUREOSPICATA z prawej SZMARAGD

Przykładowy wygląd żywopłotu po latach



Podsumowując DLACZEGO AUREOSPICATA A NIE SZMARAGD?

SZMARAGD: Pięknie wygląda, soczysta i świeża zieleń. Ma ładne i gęste gałązki. Ale minusem jest to, że jest bardziej smukły i mniej odporny na suszę. Przy jego smukłości należy go więc gęściej sadzić. Dodatkowo jest trochę droższy od AUREOSPICATY. My planujemy zasadzić ok 70-80 sztuk dlatego cena jest dla nas istotna. Decydując się na SZMARAGD musielibyśmy go kupić więcej i zapłacić więcej. Tak więc kalkulacja jest prosta. 

AUREOSPICATA: Jest ciemniejsza od SZMARAGDU. Ma też dłuższe gałązki. Rośnie bardzo szybko (ok 20-25 cm na rok). Świetnie się zagęszcza i prawie nie ma szyszek. Jest bardzo wytrzymała na suszę. Należy jednak regularnie ją przycinać bo bywa bardziej niesforna od koleżanki SZMARAGDU.


Mamy natomiast jeszcze dylemat co do obsadzenia miejsc cienistych. W naszym ogrodzie z lewej strony nie pada w ogóle słońce. Przekonani byliśmy, że to właśnie cisy się tam znajdą. Ale dziś ogrodnik zaproponował nam CHOINKĘ KANADYJSKĄ. Jest to mało wymagająca roślina, która świetnie sprawdzi się jako żywopłot. Pokrój ma luźny, ale regularnie przycinana świetnie się zagęszcza. Bardzo szybko rośnie. Najważniejszą jednak jej zaletą jest to, że doskonale radzi sobie zarówno w miejscach słonecznych, półcienistych jak i cienistych. Czyli do naszego ciemnego kąta w sam raz. No cóż to jeszcze muszę przemyśleć. 

Zamówienie składamy za 6 dni. Czasu niewiele. A decyzja jest istotna. Przecież żywopłotu nie wymienia się co kilka lat. Rośliny mają nie tylko sprawdzić się praktycznie, ale i muszą być miłe dla oka. 
 
Poniżej wrzucam fotki, które zrobiłam dziś w szkółce krzewów ozdobnych w poszukiwaniu inspiracji. Chciałbym aby podobne rośliny znalazły się w moim ogrodzie w dalszym etapie aranżacji. 




















CHOINKA KANADYJSKA - alternatywa dla CISÓW






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawienie komentarza na moim blogu. Z pewnością odwzajemnię się wizytą na Twojej blogosferze :)