wtorek, 26 lipca 2016

Wesele w 3 miesiące



Jak zorganizować wymarzone wesele w 3 miesiące? Czy jest to możliwe? Sprawdźmy:)
Z moim obecnym chłopakiem jesteśmy 12 lat...sporo prawda? :) Nie wdając się w naszą burzliwą historię związku przejdźmy do organizacji ślubu.
Zaczęliśmy od rozmowy z księdzem bo przecież ustalenie terminu to sedno tego by zacząć dalsze przygotowania! Udało nam się zabukować datę 8 października tego roku. U księdza byliśmy dokładnie 10 lipca. Zdecydowaliśmy się na godz 16.00. Z reguły nudziłam się już po 22.00 na weselach zorganizowanych  wcześniej, dlatego im później tym dla mnie lepiej.... Październik to dla mnie świetna pora ponieważ nie lubię upałów przynajmniej wiem, że makijaż nie rozpłynie mi się na słońcu:)


Termin już zaplanowany. Co dalej? Udaliśmy się do USC po zaświadczenie, że nie istnieją przeszkody małżeńskie o których nam wiadomo, informację o zmianie nazwisk itd...Wszystko to jest potrzebne do ślubu konkordatowego. Równolegle musieliśmy załatwić zaświadczenie o chrzcie z parafii gdzie chrzest przyjęliśmy. W takim odpisie jest już informacje o bierzmowaniu. Katecheza też jest obowiązkowa. Oczywiście ta ukończona w szkole średniej. W pewnych okolicznościach ksiądz zaliczy wam również tą z podstawówki (np gdy w szkole wieczorowej katechezy nie było). 

Jeśli chodzi o nauki przedmałżeńskie to znaleźliśmy w internecie weekendowy kurs w pobliskiej parafii. Wystarczy skontaktować się z organizatorem i zapisać odpowiednio wcześniej. Nam udało się zaklepać  20-21 sierpnia ten obowiązek, który nie specjalnie mnie cieszy.... bo bycie ze sobą 12 lat i wspólne mieszkanie przez 8 to najlepsza praktyka przedmałżeńska:) 

Z rezerwacją sali było trochę trudniej.. obdzwoniłam 7. I tylko 1 była wolna na ten termin! Na szczęście ta, która spełnia wszystkie moje oczekiwania:) Jest w ciekawym stylu lat 70', Pani menadżer odpowiada wyczerpująca na wszystkie moje pytania i wprowadza moje pomysły. Pomogła nam z wyborem menu (o czym później) czy cukierni. Współpraca z osobą odpowiedzialną za przygotowanie sali do ślubu  jest bardzo ważna. 
Pani menadżer poleciła mi też kilku didżejów na wesele. Nigdy nie lubiłam orkiestry czy zespołu więc tu dylematu nie miałam. Ostateczna decyzja co do wyboru DJ jeszcze nie zapadła. Spotkanie z nimi mamy zaplanowane na sierpień. Ale ja już pracuję nad listą utworów, które muszą koniecznie polecieć:)  

Nie zapomnijcie też o zaproszeniach na ślub. Nasze zamówiliśmy z internetu. Realizacja ok tygodnia a czasu mało bo przecież gości trzeba odpowiednio wcześniej poinformować. 

Jeśli chodzi o wystrój sali to zainspirowałam się miętowymi kwiatami i kokardami. Winietki zrobię sama. Gdy skończę wrzucę na bloga. 

Wrzucam przykładowe wystroje w uroczym kolorze mięty:)

Ciąg dalszy nastąpi...















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za pozostawienie komentarza na moim blogu. Z pewnością odwzajemnię się wizytą na Twojej blogosferze :)