Strony

środa, 3 maja 2017

ROMANKA - czyli szczyt schowany w magicznych drzewach



W dzisiejszym poście zabieram was w podróż na szczyt Romanki. To szczyt znajdujący się w Beskidzie Żywieckim. Wysokość tej damy schowanej za magicznymi drzewami wynosi 1366 m. Jeśli ktoś uwielbia podbijać szczyty i rozkoszować się z nich widokami to się zawiedzie. Romanka przez gęste lasy pozbawiona jest widoków, ale może to właśnie na tym polega jej wyjątkowość... mnie zachwyciły magiczne drzewa prowadzące na jej koronę, a w rezerwacie ROMANKA oniemiałam z wrażenia... Zapraszam na fotorelację. 

sobota, 29 kwietnia 2017

Remont część IX- ogród i łazienki

Kochani remont u nas posuwa się ostro do przodu. W ostatnim czasie musieliśmy podjąć mnóstwo budowlanych decyzji, a jeszcze więcej przed nami. Dziś dzielę się z wami fotkami z ogrodu i łazienek. 

piątek, 7 kwietnia 2017

Remont poddasza - część VIII



Łazienka na zdjęciu powyżej nie jest nasza, ale kolory szarości to te, które do niej wybrałam. Na naszej budowie sporo się teraz dzieje. Tempo jest zabójcze. Planowana przeprowadzka to czerwiec 2017. Na blogu prowadzę dziennik z budowy. Dwa dni temu zaczęliśmy kafelkowanie naszej pierwszej łazienki. Zapraszam na fotorelację z budowy. 

sobota, 1 kwietnia 2017

Wiosna w górach - SKRZYCZNE - Korona Gór Polski



Skrzyczne to najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego. Na szczycie tej góry znajduje się schronisko PTTK, a na zboczach trasy narciarskie o różnym stopniu trudności. Sezon narciarski jest już zamknięty co znaczy że i turystów jest mniej. Dla mnie była to więc doskonała okazja, aby podbić jej wierzchołek i rozkoszować się ciszą i górskim krajobrazem. Zapraszam na fotorelację z tej niewysokiej, ale stromej góry. 


sobota, 4 marca 2017

W poszukiwaniu wiosny - Rysianka



W końcu doczekaliśmy się pięknego weekendu. Ulice zasypała fala rowerzystów, biegaczy, dzieciaków na boiskach. Z mężem postanowiliśmy też aktywnie spędzić sobotę. Właśnie wróciliśmy z pierwszej wyprawy górskiej w tym roku i o tym będzie mój dzisiejszy post. Naszym podbojem nie były jeszcze Rysy, a tylko Rysianka...


środa, 1 marca 2017

Dziennik zadań - czyli droga do celu - Jak pokochać ćwiczenia!


Muszę przyznać, że prowadzenie osobistego dziennika (DZIENNIK) zadań okazało się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Odhaczanie plusów na koniec dnia daje mi niesamowitą motywację do działania. Ale aby całkowicie być szczerą wobec siebie to przyznaję, że przy kilku rubrykach widnieje minus. Dotyczy to szczególnie pobudki o godz 6.00 rano. Nad tym zadaniem muszę szczególnie popracować! W dzisiejszym poście opiszę wam moje podejście do ćwiczeń fizycznych. To jeden z kluczowych elementów widniejących na moim osobistym dzienniku zadań.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Mój spóźniony plan Noworoczny



Mamy luty, a ja dopiero 3 dni temu zabrałam się za swój Noworoczny Plan. Stwierdziłam, że nie będę tego robić przy akompaniamencie sztucznych ogni. Tak wiecie z wielką pompą i po to żeby było, żeby odhaczyć jedną z tych rzeczy którą  robi większość. Zresztą nie czułam motywacji, a żeby to bardziej uściślić to po prostu mi się nie chciało! A przecież postanowienia, które chcę zrealizować są ambitne: zmiana diety, figura top modelki, więcej sportu na świeżym powietrzu, podbój szczytów polskich gór, 100 km rowerem, francuski na poziomie komunikatywnym itd.....Tylko od czego zacząć?! A zacząć jest przecież najtrudniej.